Książka Mindy McGinnis to powieść, której historia osadzona jest w XIX-wiecznej rzeczywistości. Akcja toczy się w bostońskim przytułku dla obłąkanych. Nie jest to typowa książka psychologiczna, tylko kryminał psychologiczny. To nie jest mój ulubiony gatunek literacki, jednak do sięgnięcia po ten tytuł skusiła mnie historia leczenia chorych psychicznie osób.

Nie jestem specem od literatury kryminalnej, także poniższa recenzja książki „Dyskretne szaleństwo” pisana jest z punktu widzenia psychologa, nie krytyka literackiego.

„Wszyscy jesteśmy szaleni. Niektórzy z nas zachowują jedynie w tej kwestii większą dyskrecję.” A niektórzy obłąkani zdają się być bardziej normalni niż ci, którzy się za takich uważają.
Mindy McGinnis ukazuje XIX wieczne uwarunkowania społeczne. Czasy, w których mężczyźni mają władzę nad kobietami. Gdzie niechciane żony, ciężarne córki z dobrych domów umieszczane są w przytułku dla obłąkanych za sprawą jednego podpisu męskiego przedstawiciela rodziny. Czasy, gdzie wobec zdrowych ludzi stosuje się nieludzkie metody leczenia: przemoc, brutalność, trwale okalecza, a „szaleństwo” wygania się za pomocą długich kąpieli w lodowatej wodzie, głodzenia i lobotomii (czym jest lobotomia możecie poczytać w jednym z moich artykułów na temat starych i nowych metod leczenia zaburzeń psychicznych: Wpływ depresji na struktury mózgu. Nowe możliwości leczenia). Niestety, przedstawiony przez Mindy McGinnis obraz zakładu psychiatrycznego nie jest jedynie fikcją literacką. Urągające człowieczeństwu praktyki były normą w tamtym okresie historycznym, a chorych psychicznie gnębiono, nieszanowano i izolowano od reszty społeczeństwa.
Książka jest kryminałem, ale mnie przyciągnęła do niej historia leczenia chorych psychicznie osób. Powieść spodoba się zarówno fanom literatury kryminalnej, jak i historycznej oraz miłośnikom psychologii kryminalnej. Rzadko sięgam po literaturę kryminalną, jednak opisywana
książka Wydawnictwa Kobiece wciągnęła mnie bez reszty. Krótkie rozdziały rozbudzają ciekawość czytelnika, przez co całość pochłania się w szybkim tempie (osobiście wolę książki z krótkimi rozdziałami, gdyż miewam problemy z utrzymaniem koncentracji przez dłuższy czas nieustannie, a nie lubię przerywać czytania wpół rozdziału).

Zdecydowanie warto czasem wyjść poza swój ulubiony gatunek i sięgnąć po coś nowego.

Ważne info dla wrażliwych czytelników: książka zawiera różne sceny brutalności, także co wrażliwsze osoby mogą zostać poruszone. Jeżeli ktoś szuka przyjemnej, lekkiej lektury na wakacyjny odpoczynek, „Dyskretne szaleństwo” może nie być najlepszym wyborem.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *