Jesień to doskonała pora do refleksji na temat przemijania. Książka autorstwa Elisabeth Kübler-Ross: „Rozmowy o śmierci i umieraniu” nie jest nowym tytułem. Opublikowana pod koniec lat 80., traktująca o pacjentach terminalnie chorych i o żałobie. Chociaż skończyłam studia już kilka lat temu, dopiero niedawno wpadła mi w ręce. I została ze mną na dłużej – w mojej pamięci i zainteresowaniach.

Byłam zaskoczona, że pozycja ta umknęła mi na studiach. To wręcz niemożliwe, prawda? Przejrzałam więc sylabusy (które skrzętnie magazynuję) z przedmiotów takich jak „Zarys psychologii egzystencjalnej”, „Pomoc małżeńska i rodzinna”, „Interwencja kryzysowa”, „Pomoc psychologiczna” na próżno szukając „Rozmów o śmierci (…)„, również w literaturze uzupełniającej. Także nie był to wynik mego niedopatrzenia, a okrojony program nauczania. Sam model żałoby stworzony przez Kübler-Ross był mi znany, ale tematyka żałoby i strat potraktowana po macoszemu na studiach. Zastanawiam się, ilu ważnych tytułów  z dziedziny psychologii jeszcze nie znam, nie przeczytałam, a także ilu nie poznam…
Lektura pochłonęła mnie bez reszty i rozbudziła zainteresowania tym obszarem psychologii. Temat śmierci nie jest chętnie poruszany, co wynika m.in. z lęku przed śmiercią i nieistnieniem. Jest wręcz owiany pewnym tabu. Omawiane dzieło Elisabeth Kübler-Ross oswaja czytelnika z tym trudnym tematem i stanowi źródło cennych wskazówek, jak postępować w obliczu śmiertelnej choroby naszych bliskich i pacjentów. Zawiera zapis wielu rozmów ze śmiertelnie chorymi pacjentami na temat przeżywanych przez nich emocji oraz ich postaw wobec diagnozy i zbliżającej się śmierci. Podejmuje też kwestię zachowań i przeżyć bliskich tych osób, a także zwraca uwagę na specyficzne potrzeby obu tych grup. Znajdziemy w niej wskazówki, jak zachowywać się w obliczu śmiertelnej choroby osób nam bliskich.
Książka ta jest przeznaczona nie tylko dla personelu medycznego, rodzin chorych pacjentów, ale dla każdego, gdyż kwestia śmierci własnej lub kogoś bliskiego pojawi się w życiu każdej osoby prędzej czy później.

Tematykę żałoby będziemy podejmować na blogu jeszcze raz pod koniec listopada, także zaciekawieni niech śledzą nowe wpisy!

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *